• Wpisów: 101
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 23:02
  • Licznik odwiedzin: 9 158 / 970 dni
 
rogerthealien
 
roger-the-alien: Zaskoczyła mnie Wasza reakcja, pozytywnie oczywiście.

Jak komuś ze swojego otoczenia mówię, że w wolnych chwilach naparzam w gierkę, to patrzy na mnie z politowaniem.

Oczywiście nie mam zamiaru nikomu tłumaczyć, że po całym dniu biegania za Pierogiem, dwugodzinnym spacerku, ogarniania domu nie mam ochoty na nic bardziej wysilającego umysł niż zdecydowanie,  któremu teraz bohaterowi podwyższyć umiejętności.


Żeby nie było że gry odmóżdżają, na czacie gadamy po angielsku, to sobie trochę poćwiczę.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Osobiście nie uważam żeby to był powód do "potępienia" chociaż sama aktualnie się nie wkręciłam (ale łatwo się wkręcam w simsy tylko ze teraz nie mam dostępu wiec znam to politowanie) a jeśli jednocześnie masz możliwość pogadania po angielsku to fajna sprawa ;)
     
  •  
     
    @Wieczna Studentka: ha ha! :D jakbym widziała siebie wstającą wcześniej żeby zebrać plony na Farmeramie :P kiedy dotarło do mnie ile czasu mi to zajmuje to skasowałam konto
     
  •  
     
    Oglądanie "życiowych seriali" odmóżdża bardziej niż gry. Mam tu na myśli dlaczego ja, trudne sprawy i w ogole te brednie z tv. Poza tym bycie szablonowa mamuśką nie jest w ogole atrakcyjne. Rób to, co lubisz, bo to co Ty przeżyjesz, będzie Twoje i tylko Twoje
     
  •  
     
    Ja jestem chyba najbardziej podatnym na wkręcenie się w jakąś grę człowiekiem na świecie. Jak na początku studiów zaczęłam grać w wiejską farmę na naszej-klasie (bez komentarza :P), to wstawałam godzinę wcześniej rano, żeby zebrać plony, wydoić krowy, obsadzić pola przed pójściem na uczelnię.
    Borze :D.
     
  •  
     
    @JazuMST: dokladnie! :D
     
  •  
     
    Osobiście chwalę sobie gierki. Ilu to ja ludzi poznałem. Drugie tyle co tu, a ile fajnych! Pany! Gry to nie tylko bezmyślna strata czasu. Pfffff...